Kontynuacja i zakończenie naszej rozmowy z Alex_French_SAS. Odkryj między innymi zasady dobrego operatora francuskich Sił Specjalnych i wszystkie jego rady dotyczące dołączenia do elitarnej jednostki.
Spis treści:
Na poziomie operacyjnym mamy z pewnością złe wspomnienia, ale mamy znacznie więcej satysfakcji niż rozczarowań. To, co mnie najbardziej przeszkadzało, to warty. Miałem jedną w Boże Narodzenie pewnego roku, kiedy już spędziłem kilka Świąt Bożego Narodzenia, sylwestrów na OPEX. W sumie przegapiłem 5 razy święta końca roku z rodziną i przyjaciółmi podczas mojej kariery. Ponadto zdarzało mi się trafić na dyżury w weekend, kiedy byłem kawalerem geograficznym i potrzebowałem weekendów, żeby zobaczyć się z dziewczyną, która mieszkała bardzo daleko i której i tak nie widziałem zbyt często przez resztę roku. Próbowałem się wymieniać, ale trudno było znaleźć kogoś, kto zgodziłby się zastąpić cię w weekend oczywiście, pomimo całej dobrej woli świata. Oprócz operacji i niebycia tam, ale to akceptujesz, musiałeś jeszcze przegapić weekendy. Status kawalera geograficznego w wojsku nie jest naprawdę uznawany. Jest jeszcze gorzej dla tych w tej sytuacji, którzy mają dzieci.
Jest ich wiele, ale powiedziałbym, że mój udział w paradzie 14 lipca w 2014 roku. Przeprowadziliśmy demonstrację uwolnienia zakładników na Inwalidach. Przelot helikopterem pozwolił mi wykonać zrzut nad Paryżem. Moja rodzina była wśród publiczności. Zawsze marzyli, żeby zobaczyć, jak robię coś takiego, ale nigdy nie było to możliwe, bo to bardzo tajne. Nie bardzo wiadomo, jak to wytłumaczyć, nie można tego zbyt robić i nie ma zbyt wielu reportaży na ten temat. Tam mogli mnie zobaczyć w samym środku Paryża. Przybyłem helikopterem jak rycerz współczesnych czasów. To niesamowite wspomnienie. Mogłem zrobić coś, czego nawet miliarder nie może sobie kupić.
Zasada nr 1: Zawsze wyglądaj cool
Zasada nr 2: Zawsze wiedz gdzie jesteś
Zasada nr 3: Jeśli nie wiesz gdzie jesteś, po prostu zachowuj się cool
"Always look cool" to prawdziwa zasada. DOBRY operator to ktoś zrelaksowany, kto potrafi żartować z siebie, zawsze gotowy do śmiechu, potrafiący relatywizować nawet poważne rzeczy w życiu i kto w obliczu wyjątkowej sytuacji będzie miał całą energię i potencjał, aby zwiększyć ciśnienie, dać maksimum swojego profesjonalizmu. To zawsze są faceci naprawdę przyjemni w życiu, sympatyczni, lubiący życie i nie zapatrzeni w siebie. Ktoś, kto jest trochę maniakalny, zestresowany lub pod napięciem w swoim życiu, w sytuacji ryzykownej będzie miał większą szansę na eksplozję i nie będzie w stanie przejść na wyższy bieg, bo już jest na maksimum.
Cechą charakterystyczną operatora sił specjalnych, a szczególnie francuskich sił specjalnych, jest bycie wszechstronnym w przeciwieństwie do Delta Force, Navy Seals czy Zielonych Beretów, które są bardziej wyspecjalizowane. Trzeba być scyzorykiem szwajcarskim, co pozwala dostosować się do wszystkich misji (uwolnienie zakładników, wsparcie operacyjne, ochrona osobista, która nie należy do domeny amerykańskich sił specjalnych, ale jest raczej wymagana od Secret Service, CIA lub żandarmerii wojskowej). We Francji jest nas mniej i budżety są mniejsze. Mamy bogatsze doświadczenie i jesteśmy wykwalifikowani we wszystkim, co pozwala nam lepiej się odnaleźć, kiedy wszystko nie idzie zgodnie z planem, ale poziom doskonałości jest potencjalnie wyższy dla osoby, która poświęca się jednej dziedzinie ekspertyzy jak w USA.
Najlepsze zespoły to niekoniecznie te z najlepszymi elementami, ale te z najlepszą spójnością grupy i najlepszą zdolnością do współpracy.
"Wojna to sport zespołowy"
Trzeba traktować wszystko, co życie przed nami stawia, jako wyzwanie i chcieć je pokonać. Można niekoniecznie być dobrym w szkole, ale jeśli całkowicie się poddajemy, to znaczy, że gdzieś nie jesteśmy wytrwali, nie mamy mentalności zwycięzcy. Ktoś, kto ma mentalność zwycięzcy, nie akceptuje tego, żeby nie robić maksimum we wszystkim, co robi. Więc nawet jeśli znajdziemy się w pracy, która nam się nie podoba, jeśli mamy mentalność zwycięzcy, robimy ją dobrze, a jeśli znajdziemy się na studiach, które nam się nie podobają, robimy co w naszej mocy. Niekoniecznie nam się udaje, ale robimy co w naszej mocy. To ważne. To jest nastawienie (stan umysłu), które mamy i które jest potrzebne, żeby odnieść sukces w siłach specjalnych. Trzeba mieć dobre nastawienie i dobry test polega na tym, że już wcześniej, jeśli w życiu, zanim spróbujemy tego, mamy tendencję do znajdowania wymówek, do lenistwa lub do mówienia sobie, że mi się to nie podoba, nie robię tego, ryzykujemy, że nam się nie uda. Podczas gdy jeśli traktujemy wszystko, co nam się oferuje, jako wyzwanie i próbujemy robić co w naszej mocy, są duże szanse, że jesteśmy stworzeni do sił specjalnych.
Jeśli naprawdę chcesz bezpośrednio dołączyć do FS, w przypadku 1er RPIMa i 13ème RDP, lepiej jest spróbować EVAT (Engagés Volontaires de l'Armée de Terre) z zewnątrz (z cywila) kiedy jest się gotowym. Fizycznie, oczywiście, ale także jak już mówiłem, mieć odpowiedni mindset żeby móc odnieść sukces. To pozwala uniknąć przypadkowości rankingów szkół podoficerskich i oficerskich. Trzeba też mieć plan B w przypadku niepowodzenia.
Możliwe jest przejście drogą wewnętrzną z innej jednostki (najlepiej z piechoty spadochronowej, ale nie jest to zamknięte dla żadnej jednostki) po minimum 3 latach służby na podstawie dokumentów. To doskonała opcja. Wiąże się jednak z ryzykiem: pech trafienia do zespołu o motywacji bardzo odległej od naszej, bycie ciągniętym w dół, a nawet rozczarowanie armią, bycie źle widzianym przez bezpośrednią hierarchię, która czasami ma trudności z wypuszczeniem dobrego elementu i to jest zrozumiałe.
Konieczne jest posiadanie stabilnego życia osobistego, kiedy chce się wykonywać ten zawód i ukończyć szkolenia. Trzeba mieć odwagę, żeby rozstać się ze skomplikowaną relacją, rozwiązać problemy rodzinne i, jeśli na przykład masz chorego rodzica, znaleźć bliską osobę, która może się nim zająć, lub zapłacić pielęgniarce, która będzie przychodziła do domu. Nie będzie możliwe, żeby to udźwignąć później, bo to byłoby dodanie sobie dodatkowego obciążenia psychicznego.
Moim pierwszym marzeniem było zostanie operatorem w siłach specjalnych, ale po 11 latach służby chciałem też zostać własnym szefem, szefem własnej firmy, decydować o swoim harmonogramie pracy i zarabiać pieniądze. Wahałem się, czy przejść na ścieżkę oficerską, aby móc zyskać więcej odpowiedzialności, ale wezwanie biznesu w życiu cywilnym zwyciężyło.
Kiedy opuściłem wojsko, miałem bar tematyczny Pole Dance, który oferował kursy po godzinach pracy. Nawet zrobiłem szkolenie z robienia koktajli. To w tym barze zbudowałem swoją dzisiejszą sieć zawodową. Potem sprzedałem wszystko, żeby zainwestować w kompleks strzelecki. Między tym przeszedłem przez niezwykle trudną sytuację osobistą, która skłoniła mnie do utworzenia konta na Instagramie, żeby się sprzedawać, znajdować klientów i wyjść na prostą. Ryzyko bycia zawsze w cieniu w interesach z powodu nadmiernej pewności siebie... Jestem pierwszym operatorem 1. RPIMA, który ma profil na Instagramie. Warto zauważyć, że inny były operator napisał książkę o swoich misjach (Task Force 32 - SAS w Afganistanie), ale jestem pierwszym w tej sieci społecznościowej. Niektórzy uznali to za wspaniałe, inni sądzili, że szkodzę tajnej stronie. Musiałem się tłumaczyć, ale ponieważ utrzymuję dobry kontakt ze wszystkimi moimi byłymi kolegami, zrozumieli moje podejście i dziś niektórzy robią to samo. To w końcu bardzo podobne do publikowania swojego CV w sieci takiej jak LinkedIn. To po prostu bardziej nowoczesne i dynamiczne. Opowiadam tylko trywialne rzeczy, takie jak jak dostać się do 1. RPIMA, jak się do tego przygotować, ale nie ujawniam szczegółów operacyjnych dotyczących misji ani procedur pracy, innych niż te, które mogłyby być całkowicie publiczne i dostępne w otwartych źródłach. W ten sposób nie narażam osób, które tam nadal pracują, ani ich misji. Zdjęcia-wspomnienia, które publikuję, mają wszystkie od 5 do 15 lat. Nie ujawniam żadnego wrażliwego know-how w sieciach, bo to byłoby złamanie prawa, ale przede wszystkim deontologii.
Ponieważ nadal działam w branży, która wymaga ode mnie takiej samej wszechstronności jak wcześniej (zawód ochrony prywatnej i consultingu wojskowego), muszę nadal być sprawny w bieganiu, w kulturystyce, w pływaniu, w sportach walki, we wspinaczce, w torach przeszkód, więc uprawiam trochę tego wszystkiego. Natomiast nie mogę już poświęcać się sportowi jak wcześniej, więc mój poziom fizyczny nieco spadł. Trenuję w sposób efektywny, co kompensuje mniejszą objętość. Zbyt dużo często jest wrogiem lepszego. Udaje mi się utrzymać na poziomie fizycznym, który uważam za poprawny.
Alex_French_SAS z benoitst_denis
Od początku roku szkolnego, jeśli będzie to możliwe z Covid 19, mój zespół będzie proponować, w ramach Subtac w szczególności, szkolenia doskonalące w strzelaniu, w CQB (close quarters combat lub walka w środowisku zamkniętym), w walce wręcz, w ratownictwie medycznym, w przygotowaniu fizycznym, ... Inne rozwiązania są w przygotowaniu, w tym kursy przetrwania, ochrony osobistej, pilotażu i wszystko, co mieści się w spektrum kompetencji operatora sił specjalnych. Szkolenia z strzelania i CQB będą zarezerwowane dla profesjonalistów (policjantów, wojskowych, rezerwistów, celników, ...). Walka wręcz w formie samoobrony, przygotowanie fizyczne i ratownictwo medyczne będą otwarte dla wszystkich, nawet cywilów. Na rynku francuskim tego rodzaju szkolenia są dziś często oferowane przez firmy i stowarzyszenia, które nie są w pełni uregulowane prawnie, co stwarza głównie problemy z wyciekiem wrażliwego know-how do osób nieupoważnionych i po prostu z ubezpieczeniem. Nasze szkolenia nie będą korzystać z szarych stref prawa. Będą legalne i etyczne. Mam szczęście móc sprawdzić CV osób, które zatrudniam dzięki kontaktom, które utrzymuję z Armią. Mogę też przeprowadzić im testy strzeleckie, aby sprawdzić ich poziom. Przede wszystkim będziemy obecni na rynku francuskim, ale w przyszłości jesteśmy również zorientowani na rynki zagraniczne.
A na 2021 rok, zakładam firmę ochrony prywatnej. Tuż przed lockdownem przygotowywałem się do obowiązkowego egzaminu CNAPS, żeby kierować firmą tego typu we Francji. Będę w stanie dostarczyć agentów we Francji i za granicą na misje ochrony osobistej w pierwszej kolejności, a następnie uzbrojonych agentów ochrony, nadzoru morskiego, prywatnych dochodzeń itp. Planuję zatrudnić byłych wojskowych i policjantów, priorytetowo ze sił specjalnych i jednostek elitarnych, ale nie jestem zamknięty na inne jednostki. To pozwoli zaoferować interesujące przekwalifikowania weteranom, bo dziś możliwości są dla nich ograniczone, szczególnie gdy nie mają dyplomu. Siedziba będzie we Francji po prostu dlatego, że jestem patriotą.
Ponadto montujemy kanał Youtube który będzie się nazywał TAC FRANCE z lalou_croft, benoitst_denis, mechanicalwarriors (który pracuje w sprzęcie wojskowym) oraz 3 żołnierzy z 1er RPIMA (którzy pokażą swoje twarze wkrótce i będą prowadzić kursy ze mną) i menedżera strzelnicy w Paryżu. Będziemy robić filmy dotyczące sprzętu wojskowego. Będziemy dawać nasze opinie na temat sprzętu. Będą wywiady, filmy humorystyczne. Będą też formaty bardziej pouczające o tym, jak dobrze orientować się w naturze, jak przygotować swój plecak... Benoit będzie robić filmy o sportach walki, Lalou filmy dedykowane policjantom, przewodnikom psów, ...
Wielkie dzięki dla Alex_French_SAS za jego dostępność.